English Polski
Logo Dom Polski Wschodniej

Biuletyn newsletter

Najnowsze informacje na Twojej skrzynce e-mail

Dodaj do ulubionych dodaj do ulubionych Mapa strony mapa strony

Szukaj w serwisie

Kontakt Drukuj Dom Polski Wschodniej w Brukseli
This content requires Adobe Flash Player and a browser with JavaScript enabled.
Built on Flash Panorama Player.

Główne
MENU






Wernisaż podlaskiej artystki Jolanty Grabowskiej w Domu Polski Wschodniej

12-10-2018

9 października 2018 r. w Domu Polski Wschodniej w Brukseli odbył się wernisaż malarki pochodzącej z Suwałk w Województwa Podlaskiego pani Jolanty Grabowskiej. Artystka ukończyła Wydział Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Toruńskim. Jest aktywną malarką, grafikiem i fotografem. Związana z Podlasiem, absolwentka liceum artystycznego w Supraślu. Brała udział w ponad 30 wystawach zbiorowych i 9 wystawach indywidualnych w kraju i za granicą.

Jolanta Grabowska podczas otwarcia wystawy odniosła się do inspiracji, które stały się przyczynkiem twórczości związanej z województwem podlaskim.

Wystawa „Mistyczny krajobraz Podlasia”, prezentuje subiektywny wybór motywów charakterystycznych dla podlaskiego pejzażu. Pejzaż Podlasia zawsze był mi bliski i wzbudzał we mnie respekt. Mój kontakt z przyrodą Podlasia trwa od dzieciństwa, Pierwszą rzeką, w której pływałam była dzika Biebrza, w miejscu, które wspominam dosyć rwąca i niebezpieczna – podczas tej kąpieli na zawsze zrozumiałam potęgę tego żywiołu. Najwięcej wspomnień z tego okresu dotyczy rodzinnych wizyt w Suchowoli.

W wieku 14 lat zamieszkałam w Supraślu, gdzie uczęszczałam do Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych. To był okres, w którym chłonęłam klimat Podlasia i tworzyłam pierwsze akwarelowe pejzaże, głównie nad rzeką Supraśl. Wtedy powstał mój pierwszy cykl akwarel, który zaprezentowałam podczas obrony dyplomu w liceum (2000 r.). W tym okresie poznałam też bliżej kulturę Podlasia, m.in. przyjrzałam się bliżej prawosławiu, z którym miałam kontakt przez moich rówieśników tego wyznania. Lubiłam wchodzić do cerkwi by wsłuchać się w śpiew prawosławnego chóru.

Wtedy też poznawałam Puszczę Knyszyńską, a potem Białowieską. Pamiętam wieczorne i poranne spacery po lesie, a także moje pierwsze i jedyne jak dotąd, spotkanie z wilkiem w okolicach Białowieży. Odgłosy rykowiska w uczęszczanej przeze mnie wsi Olchówka, pływanie łódką po zalewie Siemianówka...mgliste, a jednak żywe wspomnienia konfrontuję z dzisiejszym spojrzeniem na piękno tej ziemi. To, co mnie urzeka w tej krainie to spokój i malowniczość, poranne mgły w złotych promieniach słońca i dzika przestrzeń, oddalona od cywilizacyjnego zgiełku- bezpieczny, otulony lasem skrawek ziemi, gdzie życie toczy się własnym rytmem, w harmonii z naturą.


WSTECZ

copyright © by Dom Polski Wschodniej w Brukseli
All rigths reserved

Projekt i wykonanie Artneo.pl Artneo